Print this page
wtorek, 15 grudzień 2015 00:00

Magia - fascynuje ale potrafi być niebezpieczna.

Przez wieki powstało wiele rytuałów magicznych lub religijnych. Niektóre z nich przetrwały do dzisiaj w swojej niezmiennej formie inne są zmodyfikowana, a jeszcze inne są niejasne lub zapomniane. Rytuały były zazwyczaj przeznaczone do indywidualnych celów. Można było prosić o bogactwo w swoim życiu, szczęście lub czyjąś chorobę lub nawet śmierć.

Rdzenni Amerykanie odprawiali słynne tańce w prośbie o deszcz. Majowie i Aztekowie poświęcali na ołtarzach ludzi, często były to dzieci aby przebłagać bogów nieba. Prosili o bogactwo lub dobrobyt. Kapłani Voodoo odprawiali ceremonie pod patronem Barona Samedi, A Loa. Były one związane ze śmiercią lub zawładnięciem duszy ofiary. Sam Baron Samedi był przedstawiany jako bóg śmierci i zmartwychwstania. Najczęściej był wysyłany do skrócenia życia wybranej osoby.

Japończycy mieli kapłanów Yin-Yang zwanych onmyouji, którzy praktykowali ogromną liczbę magicznych rytuałów w oparciu o techniki Feng Shui zapożyczone z Chin. Skandynawowie odgadywali przyszłość z run, a Rzymianie poświęcali bogom zwierzęta podczas wielkich uroczystości. Potrafili również przepowiadać przyszłość z narządów rytualnie zabitych zwierząt. Sama magia została pogrupowana w różne działy: wróżenie, inwokacje przywołujące duchy, nekromancje i wiele innych.

Magia oferuje człowiekowi to czego nie może osiągnąć w naturalny sposób, nie jest zaskoczeniem że wiele starożytnych tekstów opisuje rytuały umożliwiające przywołanie bliskich z za grobu, czy zmartwychwstanie. Istnieje wiele takich rytuałów które maja moc przywołania zmarłych do życia. Mimo to nawet w magii używanie takich rytuałów jest postrzegane jako bardzo niebezpieczne i mogące mieć poważne konsekwencje.

Jednym z takich rytuałów jest Thaumogenesis. Odnosi się on do procesu w którym podczas zmartwychwstania równolegle tworzony jest demon. Oznacza to, że gdy próbujemy przywrócić kogoś do życia otwierają się dwa przejścia. Mogą z nich wejść do świata żywych dwie istoty jedna to duch istoty która ma być wskrzeszona i druga jednostka, która ma naturę demoniczną. W przypadku, gdy uda się otworzyć tylko jedno przejście wtedy demoniczna postać może przylgnąć do ducha istoty którego wzywamy, aby zmartwychwstał. Po przedostaniu się do świata żywych ta demoniczna energia może być podstawą do utworzenia demona.

Wierzono również, że cień żywej istoty jest jej duszą lub przynajmniej częścią jej duszy. W wielu językach słowo "cień" znaczy również "duch". Tak więc opracowywano liczne rytuały w celu wywarcia wpływu na jakąś osobę poprzez jej cień. Wszystko co dzieje się z cieniem człowieka ma mieć jakiś sposób wpływ na odczucia w ciele fizycznym. Gdy pojawia się cień, to wierzono że dusza wychodziła z ciała w celu uzyskania gęstości. Gdy cień znikał wierzono, że dusza chowała się w ciele i wprowadzała się w stan tymczasowej hibernacji. W wielu plemionach afrykańskich wierzono, że rzucając włócznia w cień spowodujemy śmierć człowieka.

Wierzono też, że dusza może opuścić ciało na pewien ograniczony czas i nie spowoduje to śmierci jednostki, ale jest to niebezpieczne. Możliwe jest wtedy pochwycenie takiej duszy i uniemożliwienie jej powrotu do ciała, które bez niej umiera. Dziś udowadnia się takie fakty, że nasza dusza może opuścić ciało i wiemy, że najczęściej dzieje się to w trakcie śmierci klinicznej, traumatycznych wydarzeń. Są też techniki które umożliwiają świadome uruchomienie tego procesu...