czwartek, 16 listopad 2017 00:00

Jak mogą wyglądać sekundy przed śmiercią?

Kiedyś wszyscy umrzemy i może teraz niektórzy z Was się nad tym nie zastanawiają, ale naturalne staje się pytanie co wtedy? Czy to boli, co na nas czeka? Ci którzy byli blisko dzielą się swoimi doświadczeniami, aby rzucić trochę światła na jedną z największych tajemnic naszego życia. Wszsystkie relacje pochodzą z portalu Quora i opowiadają co czują ludzie w ostatnich minutach swojego życia.

Christopher Mooney z Bristolu

"Kiedyś miałem doświadczenie bliskiej śmierci (NDE - near death experience). Byłem prawie pewien, że znajduję się od niej w odległości 20-30 sekund. Wiedziałem, że za chwilę umrę. Pamiętam jak żywe uczucia jakie do mnie docierały. Nie mogę tego zapomnieć.

1. Czułem się bardzo spokojny. Ludzie przecież boją się śmierci. Kiedy już wiesz, że to się dzieje i nie możesz nic z tym zrobić, odnajdujesz spokój. To był jeden z najspokojniejszych momentów jakie pamiętam z mojego życia.

2. Kiedyś słyszałem taki stereotyp "przed śmiercią, całe życie przelatuje ci przed oczami" i dokładnie się tak czułem. Zastanawiałem się nad moim życiem, kim byłem i czy mogłem być lepszy, lepiej postępować.

3. Może brzmi śmiesznie, ale czułem coś w rodzaju "dobrze, to jest szczęście dla ciebie". Rzeczywiście to był rodzaj poprawienia mi humoru. Trochę się śmiałem, ze swojej śmierci.

To doświadczenie pomogło mi odnaleźć wiarę. Ponieważ, w tamtym czasie byłem ateistą ale nie czułem, że to koniec. Nie myślałem o tym, że moje istnienie się właśnie kończy. Czułem się prawie tak, jakbym przechodził z jednego etapu życia do drugiego.

W pewnym sensie nie bałem się. Nie sądziłem, że to taka wielka sprawa. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale mogę tylko napisać, że kiedy nadszedł ten moment mój umysł był na to całkowicie przygotowany. Mój mózg się zmienił, a ja wszystko zrozumiałem i byłem na to gotowy. To tak jak ciało ludzkie przygotowuje się do upadku czy zderzenia. Nie masz dostępu do tej umiejętności do póki jej nie potrzebujesz. "

Kiara St. Clara z Nowego Jorku

"Miałam 29 lat. Przeżyłam wstrząs anafilaktyczny. Moje serce zatrzymało się tylko na 2 minuty. Byłam w dwudniowej śpiączce. Moje ciało było torturowane od wewnątrz (zablokowane gardło, obrzęk języka, palce i usta stały się czarne, uczulenie na całym ciele, płyny wydobywające się ze wszystkich moich otworów, sklejone oczy...) nawet ból został odcięty. Nadal wydawałam z siebie dźwięki i reagowałam fizycznie, ale już mnie nie było. Pamiętam, że po prostu zaakceptowałam, że to koniec. Poczułam, że chcę umrzeć. Oto ja, wszechświat dał mi w końcu odpowiedź na moje życzenie - a ja nie byłam na to gotowa. Czułam się samotna niż mogę to opisać i to uczucie trwa tak już ponad dekadę. Była tam ciemna, pusta przestrzeń w której grawitacja nie istniała. Wołałam przyjaciół i rodzinę, która już odeszłą. Zaskoczyło mnie, że nikt nie przyszedł mnie pocieszyć, przeprowadzić na drugą stronę. Żałowałam tego, czego jeszcze nie zrobiłam. To w sumie nie było straszne. Byłam jednocześnie oświecona, głęboko zmieszana i zdenerwowana. Moje ciało zostało wyłączone, jak maszyna poruszająca się na wyładowanych bateriach. Nie czułam ciała w sensie fizycznym.

Nie obudziłam się ze zmienionym nastawieniem lub postawą. Nic się nie zmieniło, ani na lepsze ani na gorsze."

Lucia Arrigucci

"W 2014 roku byłam bliska śmierci po tym jak spadłam z konia. Nigdy nie zapomnę tych kilku minut przed otrzymaniem zastrzyku z morfiny ratującego moje życie.

Leżałam w lesie na kamieniu. Twarz miałam zwróconą do nieba, więc mogłam zobaczyć wszystkie drzewa od dołu. Moje serce zatrzymało się trzykrotnie. Byłam tego świadoma. Za każdym razem, gdy czułam, że wychodzę ze swojego ciała i odłączam się od niebo będąc przyciągana do światła. Moja pierwsza myśl byłą taka, że to wszystko, nie ma się czego bać. Gdyby tylko ludzie to wiedzieli, że to w jaki sposób umieramy, nie powinno przysparzać nam zmartwień.

Moja druga myśl była następująca: umieram, robiąc to co kocham i to tak jakby umierał bohater. Zachowam się w ten sposób, by stawić temu czoła i cieszyć się tym. Potem zauważyłam, że moje trzyletnie dziecko wraca z przedszkola i mnie szuka. Nagle poczułam się bardzo smutna.

Moja trzecia myśl była taka: to wszystko bzdury. Zawsze czekam, aż rzeczy niezależne ode mnie się zmienią tylko po to aby moje życie się polepszyło. Teraz umieram i jeśli przeżyję, być może w pewnym momencie moje dziecko umrze. Dlatego powiedziałam sobie "nigdy więcej, jeśli przeżyję nie będę czekać na zmiany. Będę cieszyć się życiem każdego dnia".

Minęły trzy lata i nadal się rehabilituję, więc to nie jest bułka z masłem, ale zawsze będę pamiętała ostatnie minuty przed śmiercią, ponieważ były naprawdę świetne".

Austin Maccormac

"To był po prostu mój czas. Motocykl w złym stanie technicznym na opuszczonej meksykańskiej polnej drodze.

W 1974 roku miałem 24 lata, akurat byłem w Meksyku niedaleko Cozumel. Jechałem na motorze przez dżunglę. Mijałem głazy, które były używane podczas budowy drogi. Wyprzedziłem dwóch kolegów z którymi jechałem. Jechałem sam, a wiatr wiał mi w twarz. I wtedy to się stało. Przednia opona wpadła na zakręcie w poślizg. Straciłem panowanie nad motorem. Rzuciło mnie na pas kamieni... byłem bez kasku. W powietrzu moja ostatnia myśl to: "Więc to jest to".

Kiedy doszedłem do siebie, byłem odrętwiały, zakrwawiony. W uszach dzwoniło, a ja myślałem "Więc jeszcze żyję". Już wcześniej oszukiwałem śmierć, ale tym razem było inaczej. Ogarnęło mnie uczucie spokoju. Odsunąłem głowę i napiłem się na zakończenie mojego pełnego przygód życia. Wszystkie aspiracje, żale i oczekiwania zniknęły w oczekiwaniu zbliżającej się ciszy. Byłem w jakimś innym miejscu, spokojny. W obliczu nieuniknionego i niezmiennego faktu... to była... moja kolej.

Nikt mnie nie znalazł. Pamiętam jak sięgałem jedną ręką do drugiej, wtedy uświadomiłem sobie, że tylko jedna jest sprawna. Zatrzymałem krwawienie i sprawdziłem co jeszcze mam uszkodzone. Mogłem oddychać swobodnie. Dopiero po kilku godzinach dotarł do mnie głos lekarza "Brak trwałych efektów".

Od tego momentu, każdy dzień jest dodatkowym dniem mojego życia. Od tego dnia znam spokój jaki towarzyszy śmierci. Wiem jak będę się czuł w ostatnich chwilach życia."

Michelle Fisher

"Za pierwszym razem nic nie czułam. Byłam na intensywnej terapii podłączona do EKG i rozmawiałam z mamą. Później powiedziała mi, że nagle przestałam mówić i zamknęłam oczy tak jakbym usnęła. Odezwały się alarmy i personel wyprowadził ją z pokoju. Rozpoczęli masaż serca. Nawet nie wiedziałam co się stało. Przestraszyłam się dopiero jak wsadzono mnie do helikoptera. Poruszali się szybko. Pytałam pielęgniarki rozrywające moje ubrania... Żadna z nich nie odpowiadała. Wiedziałam, że jest źle. Ponownie wróciłam do świadomości po tym jak zostałam umieszczona na OIOM-ie.

To było przerażające, zanim moje serce przestało działać. Nie mogłam złapać tchu. Powiedziałam tylko "Pomóż mi". Moja ostatnia myśl brzmiała "Chcę już umrzeć!". Ostatnią rzeczą, którą pamiętam, była moja pielęgniarka wychylająca głowę przez drzwi i powtarzająca to, co powiedziałam. Za każdym razem, gdy moje serce przestawało bić była tylko nicość".

James Pay uczył się w Rocky Mountain College

"Przypuszczam, że nikt tak naprawdę nie wie, co się dzieje przed śmiercią. Nadal istnieją różne przemyślenia na ten temat. Miałem kilka poważnych wypadków. Byłem też blisko tych ostatnich chwil życia. Są one znane jako doświadczenia bliskiej śmierci. Na tym etapie mogę powiedzieć, że w takim momencie czuje się spokój, jakiego nie odczuwamy w żadnym innym momencie naszego życia. Naprawdę nie ma się czego obawiać. Większość ludzi obawia się śmierci, a gdy znajdziemy się blisko niej, okazuje się, że panuje wielki spokój. Miałem też wizję rzeczy, które spotkały mnie w przeszłości. Niektóre były dobre inne złe. Wszystko zostało wygładzone do tego stopnia, że poczułem ten spokój jeszcze bardziej. Wizje były bardzo realne, ale jednocześnie wydawały się być po prostu wizjami. Czy wszystkie te moje doświadczenia były wynikiem szoku? Nikt nie jest mi w stanie odpowiedzieć.

  • Wrz 28th 2018
    0
    Osoba, która przedstawia się jako Holly postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem z życia pozagrobowego.Na stronie internetowej NDERF opisała swoje przeżycia jakich doznała w przeciągu pół godziny.Holly napisała "Poślizgnęłam się i straciłam przytomność i już nie odczuwałam bólu. Właściwie czułam ulgę. Zostałam wyrwana ze swojego ciała. To nie działo się szybko, raczej powoli. Weszłam w coś co najlepiej można określić jako zima i dziwny stan ciemności".Holly opisała, że brakowało jej strachu i doświadczyła przyspieszenia swoich myśli i doświadczeń.Pisała "Odczucie ciemności było podobne do ogromnego ciężaru, który mnie tam trzymał i zastanawiałam się czy to było miejsce gdzie miałam zostać. Poczułam się nie spokojna, to nie było miejsce do którego należałam. Wtedy zalało mnie światło i miałam poczucie, że zostałam przeniesiona gdzie indziej. Było bardzo jasno. Wyszłam na pole. Wszędzie byłą zielona trawa i błękitne niebo. Wszystko to w niespotykanej światłości, która pozostaje nie do opisania. Czysta miłość, zadowolenie i całkowita akceptacja.
  • Wrz 19th 2018
    0
    Człowiek, który przez pewien krótki czas był martwy wyznaje, że podczas śmierci podróżował przez czas i był nauczany wszystkiego, cokolwiek było znane przez tajemniczą wyższą istotę. Mężczyzna przedstawia się jako Fred, opisuje cierpienie z powodu poważnej nieznanej choroby. Opisuje również swoją śmierć, która trwałą kilka minut ponieważ był reanimowany przez ratowników. Fred powiedział, że to doświadczenie było tak długie jak wieczność. Podczas swojej śmierci, ściany w jego pokoju nagle opadły i zaczął widzieć jasne światło. W świetle ukazały się schody po których schodził do niego mężczyzna. Mężczyzna przedstawił się jako HeaTayaham i zabrał Freda schodami przez jasny tunel. Dla Near Death Experience Research Foundation napisał "Potem wziął mnie za rękę i w niezwykłym tempie udaliśmy się przez tunel. Następnie przez całą przestrzeń i przez historię każdej istniejącej planety. W tym czasie wyjaśnił mi wszystko i chciał pokazać mi wszystko co kiedykolwiek stworzył. Przekazał mi informacje jak powstały planety i ile
  • Wrz 18th 2018
    0
    Łowcy duchów twierdzą, że udało im się złapać legendarnego Grey Mana podczas huraganu Florence w Północnej Karolinie.Zgodnie z wierzeniami pochodzącymi z sąsiedniej Karoliny Południowej Gray Man pojawia się podczas sztormowej pogody. Ostrzega on mieszkańców przed nieuchronną katastrofą. Podobno po raz pierwszy pojawił się w 1822 roku. Pierwsze odnotowane spotkanie miało miejsce podczas huraganu Hazel w 1954 roku, a później zauważono go dopiero podczas huraganu Hugo w 1989 roku. Teraz film przesłany przez kanał The Ghost Guys Go pokazują figurę przechodzącą wzdłuż pomostu. Postać nie zważa na uderzenia wiatru, deszczu czy silnych fal. Legenda głosi, że Grey Man jest duchem młodego marynarza, który podczas sztormu wracał na wyspę Pawleys. Chciał poprosić swoją lubą o rękę. Niestety burza spowodowała, że został zrzucony z konia na ruchome piaski, gdzie zmarł. Wcześniej poprosił swoją rodzinę by przed burzą udali się w bezpieczne miejsce. Gdy rodzina wróciła na wyspę, która została nawiedzona przez huragan ich
  • Sie 28th 2018
    0
    Kobieta, która zmarła przed reanimacją twierdzi, że poszła do piekła gdzie widziała potwory i czuła palące się ciała.Zamiast błogiego spokoju jaki zazwyczaj jest opisywany podczas bliskiego spotkania ze śmiercią, kobieta słyszała ryk dużych złych zwierząt lub diabłów. Kobieta podaje się jako Kim i doznała tzw. NDE w wyniku przypadkowego przedawkowania leków.Całkowicie przygnębiające doświadczenie wydarzyło się prawie 30 lat temu, ale Kim wciąż pamięta je z wieloma szczegółami. Wszystko to z powodu natury tego co tam widziała. Kim udała się do Fundacji Badania Doświadczeń Bliskiej Śmierci, aby opisać swoje doświadczenia podczas czterodniowej śpiączki. Powiedziała, że doświadczenie wydaje się trwać wiecznie, dodając, że czas zatrzymał się lub stracił wszelkie znaczenie. Opisywała "Nie potrafię opisać tego zapachu, ale w najlepszym razie można to opisać jak zapach zjełczałego jedzenia. Nie mogłam się ruszać. Czułam jak pazury i zęby szarpały moją skórę. Byłam jedzona i rozrywana na kawałki. Ból był niewyobrażalny ale nie mogłam umrzeć.
  • Sie 23rd 2018
    0
    Człowiek, który podaje się za zwykłego Boba ujawnił, co mu się przydarzyło, kiedy utonął i został uznany za zmarłego. Jego śmierć trwała 6 minut.Na stronie internetowej Near Death Experience Research Foundation napisał, że jako małe dziecko pływał w basenie, gdy jego wujek wskoczył do wody i siła skoku wciągnęła go na dno basenu. Niestety, gdy walczył z falą przypadkowo wziął głęboki wdech, który doprowadził do zadławienia i w konsekwencji do utonięcia. Był nieprzytomny około pół minuty zanim ludzie zorientowali się, że coś jest nie tak i wyciągnęli go z basenu. Rozpoczęto reanimację.W tym momencie Bob wyszedł ze swojego ciała i widział wszystko co dzieje się wokół niego. Napisał "Patrzyłem na basen z wysokości około 2 metrów. Pamiętam jak krzyczałem do nich - Wszystko w porządku. Czułem się niesamowicie. To było uczucie całkowitej radości. Nie było bólu. Spoglądałem w dół i widziałem ludzi na chodniku stojących przy basenie. Nie wiedziałem, kto
  • Lip 20th 2018
    0
    Chirurg zajmujący się operacjami na mózgu wieży, że odkrył co dzieje się z ludźmi po śmierci. Dr Eban Alexander uważa, że w końcu ma odpowiedź na ważne pytanie, co się stanie, gdy umrzesz?63 letni doktor w 2008 roku cierpiał na infekcję mózgu. W tym czasie popadł w śpiączkę, która trwała tydzień. Lekarze nie dawali mu wielkiej szansy na przeżycie. Doktor Aleksander był tak bliski śmierci, że dzisiaj wierzy, że dostrzegł życie pozagrobowe. W swojej książce "Living in a Minful Universe: The Neurosurgeon's Journey into the Heart of Consciousness" dr Alexander mówi, że został podpięty do respiratora po tym, jak lekarze dali mu zaledwie dwa procent szans na przeżycie. Opisuje w niej jak rozpoczął swoje wejście do Nieba, gdzie zobaczył dziwne światło i usłyszał muzykę. "To był okrągły byt, emitujący muzykę, którą nazwałem Spinning Melody. Światło pojawiło się wraz z dźwiękami muzyki. Poczułem, jak przedzieram się przez dziurę w górę do
  • Cze 14th 2018
    0
    Mężczyzna, który nazywa się Charlie opowiedział o swojej śmierci. Kiedy Charlie przybył do szpitala miał atak serca i umierał. Jednak nadal nie jest pewien jak długo to trwało. Czy był martwy dwie sekundy, a może dwie godziny?Kiedy dotarł do zaświatów, znalazł się w całkowicie białym pokoju, w którym wszystkie meble były białe. Oprócz niego znajdowało sie tam dwóch mężczyzn. Charlie opowiadał o tym, że usiadł na starym białym drewnianym krześle na przeciwko tych mężczyzn, którzy byli za biurkiem. Wszystko to opisał na stronie NDERF, która gromadzi takie doświadczenia. "Za tym dużym biurkiem był człowiek, który był bardzo poważny i potężny. Na prawej ręce miał bardzo duży pierścień, na których znajdowały się napisy. Niestety nie pamiętam ale z jakiegoś powodu pierścień wyróżniał  się jako coś bardzo ważnego. Ten człowiek i biurko znajdowali się na środku pokoju. Nie pamiętam niczego co znajdowało się na biurku. Trzecia osoba siedziała na krześle w dalej,
  • Cze 5th 2018
    0
    Jeden z przesądów mówi, że jeśli usłyszysz trzykrotne pukanie do drzwi, które nie jest spowodowane przez osobę lub warunki atmosferyczne, to ktoś, kogo znasz umrze. Brzmi głupio? Ale ten jak prawdopodobnie wiele innych przesądów ma swoje korzenie w prawdziwych ludzkich doświadczeniach.Przesądy towarzyszą nam z wielu powodów np. jeżeli wierzymy w ten przesąd, że trzy stuknięcia przepowiadają śmierć, będziemy bardziej uważni na tego typu wiadomości  po usłyszeniu trzech przypadkowych stuknięć. Kiedy umrze ci ktoś bliski, możesz pytać znajomych czy rodzinę, czy nie słyszeli jakiegoś stukania. Czasem to my słyszymy taki dźwięk przy drzwiach, ale wiemy, że nikogo tam nie ma. Po paru dniach dowiadujemy się, że ktoś bliski nam umarł. To wszystko prowadzi do tego, że człowiek zadaje sobie pytanie, czy to co słyszał jest prawdą.I chociaż możesz nie wierzyć w przesądy, te historie mogą wydawać się zabawne. Nadają się na opowieści przy ognisku lub w innych przypadkach by przestraszyć znajomych.
  • Maj 30th 2018
    0
    Laura Watson twierdzi, że zrobiła zdjęcie dziwnego upiornego dziecka. Była ze swoją rodziną w Plessey Woods Park, kiedy zdecydował się zrobić kilka zdjęć swoim telefonem. Kobieta powiedziała "To bardzo nietypowe i wszyscy jesteśmy naprawdę przerażeni. Ja i moja córka nie mogłyśmy spać zeszłej nocy, ponieważ tak się bałyśmy".Laura uważa, że zdjęcie pokazuje, że za jej synem Brinem pojawiła się twarz innego dziecka, mimo, że w pobliżu nie było nikogo. "Mój mąż pracuje na nocnych zmianach i byłam sama. Moi znajomi na Facebooku napisali, że zamierzają się za mnie modlić. Do tej pory nie wierzyłam w takie opowieści" powiedziała. Rodzina spacerowała po parku, gdy dzieci natknęły się na duże drzewo i zaczęły się na nie wspinać. Laura postanowiła sfotografować je używając swojego telefonu. Po powrocie do domu, gdy przeglądała zdjęcia zauważyła dziwną twarz. "Kiedy wróciłam do domu, zgrałam zdjęcia na komputer i dopiero wtedy wypatrzyłam postać za Byrinem. Kiedy powiększyłam obraz,
  • Maj 18th 2018
    0
    Osoba, która podaje się jako Richard, miała doznać nagłego zatrzymania pracy serca. To spowodowało, że znalazł się po drugiej stronie, zanim udało się go reanimować.Mężczyzna mówi, że podczas swoich doznań w zaświatach widział Boga (Boga Chrześcijan), całe swoje życie i mógł porozmawiać ze swoimi krewnymi, którzy odeszli na tamten świat. Ale ostrzega, że ta wizyta nie skończyła się dobrze, ponieważ do dziś słyszy martwych ludzi, którzy go prześladują. Pisząc o swoich doświadczeniach Richard mówi "Zacząłem obserwować całe moje życie. W tej wizji podkreślono wszystkie dobre i złe wydarzenia. Po zakończeniu zadano mi jedno pytanie: Po której stronie jestem. Musiałem wybrać pomiędzy dobrą, a złą stroną. Czuję, że moja dusza sama odpowiedziała na to pytanie. Powiedziała: Kocham Boga całym sobą. Potem wysłałem sygnał miłości do naszego Stwórcy. Po chwili moja dusza otrzymała podobny sygnał z drugiej strony. To doświadczenie było dla mnie ważną lekcją. Mogę teraz powiedzieć, że wiem, że Bóg